BMW 325iX – pierwszy model BMW z napędem 4 × 4

Modele samochodów marki BMW słyną głównie z napędów na tylną oś. Nie można jednak zapominać o tym, co wydarzyło się ponad trzydzieści lat temu, kiedy to na rynku pojawił się pierwszy pojazd z niemieckiego koncernu z napędem na cztery koła. Był to początek nowej ery popularnych bawarek. Ba! To od niego wszystko się zaczęło i tylko dzięki temu możemy cieszyć się pięknymi SUVami 4 × 4 z niezawodnym napędem na obie osie. 

BMW 325iX – pierwszy model xDrive

Ponad trzydzieści lat temu z fabryk niemieckiego potentata samochodowego wyjechał pierwszy model z napędem 4 × 4 – BMW 325iX. Pokazano go podczas salonów IAA we Frankfurcie, a pierwotnie oznaczono go jako E30 325i Allrad. W 1988 roku rodzinę czteronapędowego BMW powiększono o modele z serii coupé i sedan. 

325iX można poznać po charakterystycznym oznaczeniu na klapie silnika, prześwicie zwiększonym o dwadzieścia milimetrów, a także nakładkach na błotniki i progi. Pierwsza bawarka 4 × 4 różniła się w bardzo dużym stopniu od standardowego modelu 325i, choć na pierwszy rzut oka nie było tego zbytnio widać. W celu wygospodarowania odpowiedniej ilości miejsca na skrzynię rozdzielczą trzeba było zmienić ukształtowanie tunelu środkowego po stronie kierowcy. Dodatkowo specjalnie zaprojektowane kielichy zawieszenia ustawiono bardziej pionowo niż w przypadku modeli z tylnym napędem. 

Zmianie ulec musiała także konstrukcja elementów zawieszenia, co przełożyło się na większy rozstaw przednich kół i osi. Inżynierowie z BMW musieli również wyrównać długość przednich półosi, aby znacząco obniżyć wpływ momentu obrotowego na układ kierowniczy. Nie obyło się bez modyfikacji ABS-u, który musiał być odpowiednio dostosowany i zaprogramowany na jazdę po nawierzchni o słabej przyczepności. Sygnały docierające z czujnika przeciążeń pozwalały na weryfikowanie, czy siła z jaką samochód hamuje, była równowarta z faktycznym spadkiem prędkości. Jeśli było inaczej, ABS zmieniał sposób działania. 

Skrzynka rozdzielcza ZF A 95 – serce układu w BMW 325iX

Skrzynka rozdzielcza montowana w przekładni odpowiadała za przenoszenie na tylną oś aż 67 procent momentu obrotowego. Pozostałe 33 procent trafiały na przednią oś za pomocą łańcucha, przekładni planetarnej i wału prowadzonego wzdłuż biegów. Dodatkowo w skrzyni rozdzielczej swoją pracę wykonywały dwie wiskotyczne blokady, które są hermetycznie zamkniętymi puszkami, a w nich znajdują się płytki z perforacjami. Obie zostały wypełnione olejem silnikowym, który gęstniał wraz ze wzrostem temperatury, który wywołany był różnicą prędkości obrotowych wszystkich kół. 

W momencie pojawieniu się poślizgu wystarczyło mocniej docisnąć pedał gazu, a w okamgnieniu wiskotyczne blokady zaczynały działać. W ten sposób tworzyły one praktycznie sztywne połączenie między tylną i przednią osią oraz prawym i lewym kołem z tyłu pojazdu. BMW 325iX z takim układem było nie do zatrzymania. Nie dawał rady nawet głęboki śnieg, przez który przejeżdżała jak rozgrzany nóż w maśle. Warto dodać, że bez wiskotycznych blokad żadne auto z napędem 4 × 4 nie będzie w stanie jechać, jeśli jedno z kół się uniesie lub samochód znajdzie się na lodzie. 

BMW 325iX lepsze od Audi 90 quattro

BMW 325iX z czteronapędowym układem było poddawane wielu testom. Dziennikarze i kierowcy rajdowi zgodnie przyznawali, że jest to jedno z najlepszych aut z napędem 4 × 4 w ówczesnych czasach. Bardzo dobra przyczepność z zapasem, przydatność na bardzo śliskich nawierzchniach oraz spokój w wyjeżdżaniu z zakrętów to były atuty, które doceniali wszyscy posiadacze bawarki. 

Nie obyło się także bez testów porównawczych, w których BMW było wyżej oceniane niż popularne Audi 90 quattro. Jeden z najbardziej prestiżowych amerykańskich magazynów „Road and Track” docenił przede wszystkim sprawniejsze rozpędzanie się na zaśnieżonej nawierzchni, a także korzystniejsze prowadzenie, które było pozbawione podsterowności, de facto bardzo często występującej w modelu od Audi.